Hej! Postanowiłam, że dzisiaj napiszę co nie co o pozerstwie, którego zapewne nikt nie lubi. Jeśli nie oglądaliście jeszcze filmu blogerzy modowi na warsaw festival, to obejrzyjcie koniecznie.. Jak można tak udawać że się ma czymś znasz, a tak naprawdę kłamać, bo jak by wyszło na jaw to od razu by się śmiali.. Bardziej się śmieją teraz, bo zamiast się przyznać że o czymś nie wiemy, że się tym nie interesujemy, kłamać i zmyślać.. Już wyjaśniam, otóż na tym festiwalu pojawili się blogerzy modowi z polski. Redaktor wkręcał ich, wymyślając nieistniejących projektantów. Np Hans Closs. Jak można powiedzieć że to projektant ja się pytam?? Dobra mina do złej gry. Celebryci i ich puste myslenie, że jak powiedzą że nie znają, to będą wytykani palcami. A już lepiej bylo sie przyznac, niż wyjść na idiotę.. Tak czasami też robimy w codziennym życiu; udajemy że czegoś sluchamy, zeby się komuś przypodobać. A potem ktos nas spyta o zespół a my nic! Smutne.. Trzeba być po prostu sobą.. Mówić wszystko wprost, nie tłumaczyć się że nie powiedzieliśmy, żeby kogos nie zranić.. Bo moim zdaniem lepsza okrutna prawda, niż słodkie kłamstwo..
Właśnie czekam sobię na misię i robimy szaloną nockę przy komputerze XDD
Miłej soboty misiaczki ;*
Insta; lovely170
Ask; feelthismomentxd